ja_mageia

Please select a category for JA Newsflash!
  • Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Decrease font size
  • Default font size
  • Increase font size
Home Wyróżniaj się lub giń
Wyróżniaj się lub giń PDF Drukuj Email
czwartek, 15 kwietnia 2010 21:25

Powszechne odczucie jest i zawsze było takie, że bloki reklamowe w TV były emitowane głośniej niż program właściwy. W radiu zresztą też. Tłumaczono zawsze, że to nieprawda, że to takie odczucie z powodu zmiany dynamiki dźwięku. Podejrzewam, że przykrywano w ten sposób fakt wyróżniania bloków reklamowych. Przecież powszechnie wiadomo, że w czasie bloku reklamowego widzowie biegną do kuchni po… herbatę, więc musi być głośniej, aby usłyszeli.

Z czego rozliczane są domy mediowe i stacje TV? Ze znajomości reklam. Mierzy się to albo takim pudełkiem podłączonym do TV, albo badaniami. W pierwszym wypadku mierzy się czy reklama wyświetlona była w TV a nie czy widz przed nim siedział. W drugim przypadku mierzy się, czy dotarło do niego, że marka się reklamowała. Dlatego musi być na tyle głośno aby nawet w kuchni usłyszał.

Zabawne, że w takich badaniach respondenci potrafią opisywać reklamę np. papierosów, której nie było. Co jest mierzone w takim razie? Wydaje się, że świadomość marki i jej projekcja w umyśle konsumenta. Na taką projekcję składają się oczywiście wszelkie komunikaty reklamowe marki.

Jak to jednak było z tą głośnością? “Czy reklamy rzeczywiście są głośniejsze niż reszta programu? Widzowie skarżą się na to od dawna, więc głośność reklam w Polsce mierzono już kilkakrotnie, ostatni raz w zeszłym roku. Testy wydziału kontroli technicznej TVP nie wykazały skoków głośności w blokach reklamowych. Mimo to telewizja publiczna zdecydowała się obniżyć od marca zeszłego roku poziom dźwięku w reklamach o trzy decybele. Ale widzowie nadal skarżą się na hałas.” - pisze gazeta.pl

Wytłumaczenie tego zjawiska jest dość skomplikowane: “Firmy produkujące reklamy manipulują ich dźwiękiem, ale robią to tak, żeby nie przekraczać poziomu głośności wyznaczanego przez stacje telewizyjne. Zamiast zwiększać decybele “podkręcają” niektóre częstotliwości dźwięku – te, które ucho ludzkie odbiera lepiej niż inne (podobny zabieg można wykonać przy pomocy korektora dźwięku w domowej wieży Hi-Fi). Gdy reklamę słyszymy zaraz po filmie, który nie był poddany takiej obróbce, odbieramy ją jako głośniejszą, choć urządzenia pomiarowe nie wykazują skoku decybeli.”

I teraz, po latach okazuje się, że jednak były głośniejsze, że to jednak chodziło o dopadnięcie konsumenta w kuchni, a nie o dynamikę, czy “podkręcanie” częstotliwości. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjmie jutro rozporządzenie nakazujące stacjom telewizyjnym kontrolę wszystkich reklam tak, by nie były głośniejsze niż programy, przy których są nadawane. Ktoś powinien wejść pod stół i odszczekiwać to co powyżej.

Tym bardziej, że teraz nadawcy będą musieli używać do oceniania reklam określonych przez radę urządzeń i oprogramowania. Jeżeli nie będą się stosować do postanowień KRRiT, czekają ich upomnienia i uciążliwe kary finansowe.

Wynika z tego jasno, że reklamodawcy za nic mają tak subtelne techniki wyróżniania się jak kreacja czy strategia, wolą bardziej łopatologiczne decybele.

 

źródło: http://marketing.nf.pl/Artykul/10536/Wyrozniaj-sie-lub-gin/glosne-reklamy-marketing-reklama-radiowa-TV

 

Kontakt

dr Tomasz Soliński

e-mail: tsolinski@wp.pl

Newsletter

Logowanie